sztuka znikania >> śr, 28 maja 2008 18:00:36
Przebijając przez gęstwiny Tarnogórskich zarośli, szukam odpowiednio nieuczęszczanego zadupia. Mijany pień wzbudza we mnie ironiczny uśmiech- autor wypisanego na nim wyznania miłości, rozmyślił się i zamazał miejsce, w którym niegdyś widniało imię. Po złapaniu kilku liści we włosy i doszczętnym zdemolowaniu już od dawna ledwo trzymającej się kupy torby, z zadowoleniem stwierdzam, że dotarłam co celu. Jeżeli każdy z nas został do czegoś stworzony, to ja właśnie po to, by wylegiwać się pod mieniącymi od słońca liśćmi, na przewróconym konarze... i wtedy uświadamiam sobie fakt braku piwa.
wróć se | Dodaj komentarz



2 komentarzy

-> Ven.mylog.pl | # | śr, 28 maja 2008 | 21:27:16 | 155.158.58.191

Piwoszem się robisz powoli...

-> kaź.mylog.pl | # | czw, 29 maja 2008 | 19:56:02 | 80.54.128.214

skonczyłam liceum to mniej pije :P


FaaaaajnE
ketele.deviantart.com jak wam mało mojej tworczości
www.szkolachemik.fora.pl taaak... wstyd sie przyznać ale to forum MOJEJ szkoly...

ZAGRODA
Szeryf Jakoś to będzie!
Kula No... :D
Kicia007 Uciekła nam kajś...
Fiven Zaczytana kobitka.
Tyczka Na całym świecie drugiej takiej nie znajdziecie^^
sakiko Ile lat jeszcze przyjdzie nam sie nawzajem znosić?
Żuczek My artyści od siedniu boleści...
Suckers Jednego da sie znieść... ale ich jest aż trzech!
Kalafior Właściciel barbarzyńsko skręconych loczków.
OSA Lepiej nie zadzieraj...

ARCHIWUM